Tytuł Notki:
ohayooooooooo ^^
Napisana dnia: wtorek, 24 marca 2009
O godzinie: 22:44:01
heheheh... misa powrocila razem z mylogiem, ktory jak widac jest tera bardzo dobry ^^
zamierzam prowadzic dalej tego bloga ^^ i wlasnie dodaje nowa notke ^^
Dzień przed przyjazdem Miyabimaru Kohaku chodziła strasznie podekscytowana. Cały czas powtarzała, że kiedy tylko przyjedzie jej przyjaciółka zespół Seimeisen w końcu będzie mógł zacząć prawdziwe próby i starać się o to, aby wydać jakiś singiel. Wokalistka cały czas kręciła się po domu i sprzątała. (Oo Chyba chciała zrobić dobre wrażenie na koleżance, która ma przyjechać.) Momo, Misa i Negai strasznie denerwowało jej zachowanie, więc postanowiły wyjść na miasto. Poszły do parku, a później do centrum handlowego. Usiadły w kawiarni. Złożyły zamówienie i kiedy tylko je dostały Momo przemówiła.
- Negai musisz o czymś wiedzieć.
Misa spojrzała na Momo nie wiedząc o co na początku jej chodziło, ale później zoriętowała się i dodała:
- Właśnie. Musisz o czymś się dowiedzieć.
- O czym? Co muszę wiedzieć? – zapytała Negai parząc na koleżanki.
- Yyyy… Znaczy się, nie wiemy jak ci to powiedzieć.
- Może tak prosto?
- No dobra. Poznałyśmy kilka dni temu wokalistę i perkusistę Duel Jewel.
- Jak? Kiedy dokładnie? Dlaczego mi nie powiedziałyście wcześniej?
- No bo nie wiedziałyśmy jak mamy ci to powiedzieć. Tylko na razie nie mów nic o tym Kohaku.
- Czemu?
- Bo tak i już. Chłopcy zaproponowali nam support przed ich występem, a to zależy tylko ode mnie i Momo czy to się odbędzie.
- Kohaku będzie się wymądrzała, że to jest dla nas wielka szansa i musi się odbyć. – dodała Momo.
- Poza tym może spierdzielić występ, bo będzie się popisywała. – przerwała koleżance Misa.
- Później będzie chodziła jak paw i przypisywała sobie nasze zasługi. – stwierdziła Momo.
- Macie racje, możliwe, że tak jest. Poza tym ona mnie troszkę niekiedy denerwuje tym, że mówi, że coś mam nie tak z wyglądem, a nie zwraca uwagi na siebie.
Kiedy tylko Negai powiedziała to Momo zauważyła, że znajome twarze patrzą się w ich kierunku i machają do nich. Powiedziała o tym Misie po czym obie odmachały chłopcom. Zaczęły znów rozmawiać o czymś tam, mało istotnym lecz nagle ktoś im przerwał.
- Cześć dziewczyny. Czy możemy się dosiąść? – zapytał Baru.
- Spoko! – odpowiedziały Misa i Momo jednocześnie po czym uśmiechnęły się.
Hayato i Val usiedli między Misą, Negai i Momo. Przedstawili się Negai, a ta siedziała jak osłupiała, bo do końca nie wierzyła, że siedzi z takimi sławami przy jednym stoliku. Nagle do Hayato zadzwonił telefon.
- Tak! (…) Siedzimy w kawiarni ze znajomymi. (…) Tak przyjdź. (…) Dobra czekamy na ciebie. (…) No to do zobaczenia. – nawiasy z trzema kropkami oznaczają wypowiedź kolegi Hayato.
- No więc czy zdecydowałyście się na ten support? – zapytał Hayato.
- Właśnie nie wiemy dokładnie. Jutro się wszystko okaże, bo dopiero jutro nasza basistka przyjedzie.
- No spoko. – powiedział Baru. – Jak coś to macie przecież nasze numery telefonów.
Do stolika podszedł jakiś koleś i przywitał się z Hayato i Valem. Spojrzał na dziewczyny, uśmiechnął się szeroko i przedstawił.
- Cześć. Jestem Toshiya. – dostawił krzesło do stolika i usiadł pomiędzy Momo i Misą.
Dziewczyny przedstawiły się po kolei, po czym Toshiya zadał im bardzo dziwne pytanie.
- Skąd pochodzicie, bo widać, że nie jesteście japońskiej narodowości. Jesteście takie kawaii.
- Jesteśmy z Polski. – odpowiedziała Negai.
- Czy wszystkie polski są takie ładne?
Dziewczyny spojrzały na sobie i zaczęły się śmiać. Zachowanie to było wywołane tym, iż przypomniały sobie ludzi, których znały w Polsce.
- Czemu się śmiejecie? – zapytał Hayato.
- Wiesz…. Tak się składa, że w Polsce nie ma samych piękności. – powiedziała Momo.
- Z resztą jak w każdym kraju. – przerwała jej Misa.
- Dobra rozumiemy.
Nagle w końcu kawiarni zwolniło się miejsce i wszyscy postanowili przenieść się tam. Poprosili o popielniczkę, aby zapalić. Dziewczyny odpaliły papierosa i wszyscy zamówili znów kawę i jakieś ciasto.
- Kurde! Toshi mógłbyś ściągnąć ten kaptur z głowy! Wstydzisz się swojej twarzy czy jak? – zażartował Hayato.
- Nie, nie wstydzę się, ale co będzie jak mi ktoś zrobi fotkę? Kyo dziś mnie nie uczesał, bo poszedł gdzieś z Kaoru.
Dziewczyny spojrzały na siebie, bo teraz już wiedziały co to za Toshimasa, lecz nie pokazywały tego, że są bardzo podniecone tą wiadomością. Toshi ściągnął kaptur. Toshiya wyglądał normalnie. Nie miał żadnych fali czy loczków, tylko zwykłe proste włosy, z makijażem też było wszystko w porządku.
- Masz! Lepiej ci? – zapytał Toto.
- No pewnie. – powiedział Hayato i uśmiechnął się.
Negai zapomniała się i powiedziała:
- Czy ty zawsze tak przesadzasz? Ładnie wyglądasz nie wiem o co ci chodziło. Twoje włosy wyglądają normalnie. – po czym uśmiechnęła się.
Toshi spojrzał na nią po czym odwzajemnił uśmiech. Negai zaczerwieniła się.
Porozmawiali jeszcze chwilkę po czym Momo dostała telefon od Kohaku i musiały iść. Na pożegnanie powiedziały, że zadzwonią jutro i odpowiedzą na support. Chłopcy zgodzili się.
Pół godziny później dziewczyny były już w domku. Kohaku otworzyła im drzwi tak szybko jakby czekała na nie patrząc cały czas w wizjer.
- Gdzie byłyście tyle czasu? – zapytała wściekła jak osa.
- W kawiarni. I tak nie zauważyłaś, że nas nie ma, więc nie wiem o co ci chodzi. – stwierdziła Misa.
- No tak, ale mam dla was wiadomość. – powiedziała i wyruszyła w stronę kuchni. Dziewczyny podążyły za nią i słuchały wywodów. – Nie było was w domu, nie zostawiłyście żadnej kartki i nie dawałyście znaków życia. Nie zostawiłyście mi kluczy, a ja nie mogłam się ruszyć z domu!
- Dobra, ale co się dokładnie stało? – zapytała Negai.
- Miyabimaru przyleciała dziś i dobrze, że zaczęłam sprzątać. Ona chciała zrobić nam niespodziankę. Za godzinę będzie tutaj, bo teraz przechodzi odprawę.
- Jak to dziś?
- No normalnie! Dobra ja idę na lotnisko po Miyabimaru! Zobaczymy się później.
*Misa w poprzednich odcinkach występowała pod pseudonimem Shiroi.
komentarze [2]Tytuł Notki:
oi minna!!
Napisana dnia: sobota, 29 listopada 2008
O godzinie: 17:23:38
Ohayo!
Juz niedugo pojawi sie nastepn notka... :D
narazie odblokowywuje blogi.. :D
a kiedy tylko wróce do domku dodam newsa ^^
CIESZYCIE SIE??
Yatta!
poinformuje was o newsie ^^
Nie wiem dokładnie który odcinek (znaczy sie z jakiego opowiadania) dodam, ale dodam cos w 100% ^^
Pozdrawiam
MISA MISA
komentarze [0]Tytuł Notki:
Great PARTY :)
Napisana dnia: środa, 18 lipica 2007
O godzinie: 12:20:19
Dziewczyny obudziły się bardzo skacowane. Noriko, która wypiła najmniej, a najszybciej odleciała poszła do kuchni i przyniosła dla każdej duży kubek wody. Wypiły wodę i poszły zapalić. Przyniosły popielniczki położyły się na kanapie przed telewizorem i zaczęły oglądając jakiś film i popijały piwo, bo stwierdziły, że jest najlepsze na kaca. Co się okazało? Piwo nie było dobrym pomysłem. Jedynie Negai pomyślała o czymś innym i wzięła sobie z kuchni dwie cytryny. Wycisnęła je i wypiła. Po chwili była jak nowo narodzona... :D Momo, Noriko i Misa cały czas jęczały, że coś je boli, że suszy je.... Negai patrząc na nie z politowaniem przyniosła im po butelce wody i poszła się kąpać. Kiedy wróciła Noriko leżała na podłodze przykrywa dwoma kołdrami, Momo była owinięta prześcieradłem i leżała pod stołem, a Misa siedziała skulona w koncie pokoju i zasypiała...
- O mój boże! Co tutaj się stało?? - powiedziała Negai do siebie. - Mój boże! Co im się stało?
Negai usiadła na fotelu i chwilkę pomyślała.. (O_o) Wymyśliła, że obudzi każdą z nich po kolei. Podeszła do Noriko i chciała ściągnąć z niej kołdrę. Norko jednak nie stała.... Uderzyła ją w łokieć i odwróciła się na drugi bok. Negai lekko zdenerwowana podeszła do śpiącej MOMO.
- Wstawaj leniu. - powiedziała cicho.
- Mmmmm.... *mlask* *mlask* Nooo... Tak tak takkkk.... Masz racje... Później.... *mlask* *mlask* - powiedziała Momo przez sen i skuliła się w kłębek. Podeszła do Misa'y. Misa siedziała w koncie skulona w kłębek i miała otwarte oczy. Negai zastanawiała się jak ją obudzić. Kopnęła ją w kolano. Misa ani drgnęła. O_o co się stało? Nawet nie powiedziała nic... O_O Nie obudziła się. Oo No cóż. Negai wkurzyła się jeszcze bardziej. Stanęła na środku pokoju i powiedziała do siebie:
- Tak kurwa nie będzie! - i wyszła.
Zaraz jednak wróciła i to nie z pustymi rękoma. Wróciła z wielkim żółtym wiadrem pełnym wody. Oblała koleżanki zawartościom jego i wyszła z pokoju szybkim krokiem.
Noriko, Momo i Misa obudziły się i zaczęły uciekać w popłochu nie wiadomo przed kim całe mokre. Poszły się przebrać, a Negai triumfalnie zaczęła sprzątać w salonie.
po półtora godziny kiedy dziewczyny były już wyszykowane.
- Noriko co to było, to co nas obudziło? - zapytała Misa.
- Nie wiem. - odpowiedziała koleżanka.
- Może to jakaś chmura deszczowa nad nami zleciała? - zapytała Momo.
- No ta jeszcze czego? - zapytała Noriko.
- Nie wiem. - powiedziała Momo.
- Aj! dobra weźcie przestańcie. Nie ma co... Może po prostu się tak spociłyście - odrzekła Negai.
- O-o - trzy dziewczyny.
- No jak tak uważasz to ok. - powiedziała Noriko.
Kiedy już przestały się sprzeczać co im się stało, Noriko powiedziała:
- Ehhh.. Wiecie co? Z tego co siebie przypominam to miałyśmy iść na jakieś party., :D
- Yeah! - wszystkie dziewczyny.
Zaczęły się szykować i wyszykowały na 20. :D Wyszły z domku i pojechały taksówką na jakąś dziwną ulice, gdzie zaprowadziła je Momo.
Weszły do klubu a tam same przebrane osoby.
- To bal przebierańców? - zapytała Misa
- niee... To taka dyskoteka. Poczekajcie idę po nasze stroje.- powiedziała Momo i zaraz wróciła.
Momo wzięła sobie strój wielkiego kota, Negai strój gejszy, Noriko kota a Misa dostała królika.
Zaczęły się bawić i bawiły, jednak cały czas narzekały na Momo, że dała im takie dziwne stroje... :/
Music: Yui - Happy Birthday to you you & Road Trip's Over - 7 Days
komentarze [5]Tytuł Notki:
Dziwne przebierańce.... >.<
Napisana dnia: poniedziałek, 2 lipica 2007
O godzinie: 03:14:12
A nudzi mi się i nie mogę zasnąć, więc pomyślałam, że może bym coś napisała, bo w końcu w pierwszej notce, która napisałam na tym blogu było to, że będę prowadzić tego bloga min dla Momo-chan... xD (dokłądniej można przeczytać tutaj ->
tutaj czytaj dokładniej :P
A w związku z tym, że własnie mi się nudzi i nie chce mi się spać postanowiłam coś naskrobać. xD
*słychać oklaski i okrzyki na cześć Misa ^^ *
No więc zaczynamy xD
------------------------------------------------------------------------------
Dwie godziny temu z Misą zerwał chłopak. Siedziała samotnie na ławce na przystanku autobusowym i czekała spokojnie na pojazd, który zabierze ją do domu xD
Nagle podbiegły do niej trzy jakieś dziwnie przebrane osoby z kamerą. Nie miała ochoty na żadne głupie żarty i powiedziała dziwnym osobom, żeby sobie poszły... Jedna z osób trzymała kamerę i była ubrana w różowy strój królika, druga w stroju misia pandy, a trzecie była przebrana za ródego kota.
Królik zaczął kamerować Misa'e. Ta zdenerwowała się jeszcze bardziej. Miś panda zadzawał jej głupie pytania na temat tego jak podobają jej się przystanki autobusowe, a kotek poklaskiwał.
Nadjeżdzał autobus. Jednak nie zatrzymał się. Chyba zobaczył dziwnych przebierańcówna przystanku i postanowił się nie zatrzymywać.
- I co narobiliście? Albo narobiłyście? Autobus mi nie zatrzymał się. A nie mam następnego... >< Jak wy możecie? - nawrzeszczała na pluszaki wściekła Misa, a wszystko nakręcał na kamerze różowy królik.
- Widzimy, że jesteś zdenerwowana. - powiedział miś panda.
- Nie mam czym wrócić do domu!!
- Możemy sobie z toba zrobić fotkę?? - powiedział kotek.
- A co z tego będe miała??- zapytała Misa, ale nie uzyskała odpowiedzi. Kot wyciągnął z kieszeni w kostiumie aparat i zrobił zdjęcie.... ><
- Odczepcie się ode mnie!! - krzyknęła Misa i poszła w strone domu!
Przebierańcy zaraz za nią poszli.... Nie odzywali się nic, ale cały czas nagrywali postać Misa i jej zachowanie... Ona zaś powstrzymywała się tylko, aby nie wybuchnąc złoscią.
Doszła do domu i zobaczyła, że przebierańce nagle zniknęły. Kiedy wyciągała klucze od klatki usłyszała za swoimi plecami dziwny psychodeliczny szept jaki wydawał z siebie królik.
- Amane Misa powiedz nam co sie stało!
Misa odwróciła się napięcie w stronę głupich przebierańców. Ze strachem w oczach powiedziała.
- Z kąd masz moje przezwisko?
- A znamy je wszyscy. - powiedział miś panda.
- Kim jesteście? - powiedziała Misa z jeszcze większym strachem w oczkach.
- Chyba widzisz, że jestem kotem?, a to jest panda, a to królik? - powiedział kot.
- No widze do cholery, ale co wy ode mnie chcecie?
- A nic, w sumie to nic. - powiedział króliczek.
- Dlaczego jesteś akurat rózowym królikiem?
- bo wiem, że kochasz różowe pluszowe króliczki. xD - powiedział.
Misa jakoś uwolniła się od przebierańców. Poszła do mieszkania i schowała się w kuchni. Patrząc przez okno przy zgaszonym świetne czy przebierańce zasrańce jeszcze tam są. Nie było ich. ^^ Wyciągnęłam telefon i zadzwoniła....
- Przyjdź prosze do mnie szybko. Jestem załamana.... >.< musze z kimś pogadać.
Zaraz wykonała także taki sam telefon do dwuch innych osób.
Dziewczyny nie zjawiały się długo i Misa zaczęła się już martwić czy przyjdą czy nie. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Podbiegła szybko i otworzyła drzwi. Nie ujrzała na początku nic, ponieważ była oślepiona flashem z aparatu. (n__n) Jednak kiedy tylko odzyskała w pełni wzrok zobaczyła trzy przebierańce. Zamknęła szybko drzwi. Zaczęła panikować co zrobi, bo przed jej drzwiami stoi jakaś banda debili przebranych za maskotki. za jakieś 10 minut zadzwonił dzwonek jeszcze raz jednak Misa nie podeszła do drzwi. Zaraz zadzwonił telefon. Dzwoniła jedna z jej przyjaciółek.
- tyyyyy... Słodziaku weź otwórz te piekielne drzwi, bo my tutaj stoimy już od kilkunastu minut i dzwonimy dzwoneczkiem, a ty nic. Jesteś w domu?
- Jestem. Już otwieram. xD
Misa podeszła do drzwi i ujrzała Momo, Negai i Noriko.
- Jak dobrze, że jesteście. Słuchajcie nie wiem czy mi sie to śniło, ale napewno nie śniło. Cholera! Chodziły za mną jakies głupie miśki przebierańce i kręciły filmik i robiły fotki. Chcecie coś do picia??
- Możesz iść zrobić kawę. xD - powiedziała Noriko.
Kiedy Misa poszła do kuchni robić kawę Momo pobiegła na korytarz i coś z niego przyniosła.
10 minut później.
Misa szła do salonu i zauważyła coś na podłodze. Podniosła to i zobaczyła swoje zdjęciez tymi głupimi miśkami.
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!! - krzyknęła Misa, ale za chwilkę się uspokoiła. - Chcecie coś do jedzenia? - powiedziała wchodzac do salonu, a na kanapie siedziały trzy miśki-przebierańce. >.< Rózowy królik, rudy kot i miś panda. - Co wy do cholery robicie w moim mieszkaniu??
Miśki zaczęły się śmiać.
- To gdzie jest nasza kawa? - zapytał miś panda.
- Jaka kawa? - zapytała
- Miałaś nam zrobić kawę. I tak! Możesz zrobić nam jakieś coś do jedzenia. :) - powiedział różowy królik.
Nagle jednak Misa zauważyła coś. Z pod głowy królika wystawał kołnieżyk od bluzki Noriko.
- Dziewczyny jak mogłyście. Noriko wyłaź z tego stroju królika.
- Jak zgadłaś, że to ja? - zapytała
- Zdradził cie kołnieżyk i to,że ty tak samo jak ja kochasz pluszowe rózowe króliki. ^^ - powiedziała Misa. - Momo napewno jest w stroju kota, a Negai w stroju pandy! Wyłaźcie do cholery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziewczyny wyszły z kostiumów maskotek i zaczęły pić kawę. Była dość wczesna pora więc Momo i Negai poszły po piwo do pobliskiego sklepiku. xD Dziewczyny upiły się takbardzo, że norlamnie od nie pamiętnych czasów tak się nie upiły. ^^ Misa zaczęła opowiadać o swoich dzisiejszych przeżyciach i także o tym jak zachował się jej były zrywając z nią dla innej.
- A to świnia sprośna. - powiedziała oburzona Noriko.
- Co to za człowiek był? - zapytała Negai. - jakis kurde bezduszny... ><
- A ja mówiłam, że to będzie źle... Że to będzie źle??
- Tak mówiłaś Momo, ale no cóż. Stało się, a Misa teraz ubolewa na tym szystkim... ><
- No cóż. Będę musiała jakos przeżyć - powiedziała Misa, która wypłakała już wszystkie łzy... >.<
- Ale nie przejmuj się Misa. - powiedziała Momo.
- Jutro będzie lepiej. - powiedziała Negai i Noriko razem.
- Wybierzemy się na podryw! - powiedziała Noriko. :D
Dzewczyny spały u Misa w donku, bo po jeszcze dwuch następnych piwkach nie były w stanie dojść do swoich domów... >.<
-----------------------------------------------------------------------------
Napisałam takie coś, bo zostałam natchniona nową śmieszną, zeschizowaną i sfalowaną piosenką BoA*
komentarze [17]Tytuł Notki:
Ogłoszenie!!!
Napisana dnia: poniedziałek, 11 czerwca 2007
O godzinie: 20:43:48
W związku z tym, że nie wiadomo co dalej będzie z zespołem Seimeisen blog zostaje zawieszony >.<
Nie będę narazie pisała ficka o zepsole.... >.<
dopisane 20,06,2007 roku.
Zespół SEIMEISEN rozpadł się, co w związku z tym mówi, że nie będzie już na tym blogu ficka o tym zepsole...
teraz poprostu będę wymyślała opowiadania od tak o... xD
Jak mi się zachce to coś napisze... xD
poprostu xD
hehehe... xD
Pozdrawiam
Shiroi!
komentarze [2]Tytuł Notki:
Ważna wiadomość? cz.2
Napisana dnia: wtorek, 3 kwietnia 2007
O godzinie: 20:59:26
Kohaku i Negai wyszły ze sklepu ze tkaninami, a w rękach trzymały po 4 reklamiówki. Jakbyście je widzieli uznalibyście, że to osoby bardzo trzepnięte. ^^Na ich twarzac widniał uśmiech od ucha do ucha, a oczka świeciły radością. Poszły na dwór i zapaliły. (dziewczyny nie ładnie tak palić....*grozi paluszkiem*) Poszły ozstawić do szatni zakupy i wybrały sie jeść, a potem na małą czarną. xD
Tymczasem Momo i Shiroi siedziały w innej kafejce z Valem i Hayato. Chłaopcy na początku nie wiedzieli co powiedzieć, później jednak podziekowali dziewczynom za to, że uwolniły ich d tych wściekłych i napalonych fanek. Pytali czy dziewczyny są same i co robą w Tokyo. xD
- Nie nie jesteśmy same. Mieszkamy jeszcze z dwoma lokatorkami i za kilka dni ma do nas przyjechać bassistka naszego zespołu. Negai nie gra z nami,. Chce być solistką i tworzyć pop. xD - powiedziała Momo dumna z tego, że gada z chłopcami z Duel Jewel.
- Więc macie zespół? - zapytał Hayato. - Tak. Zaczęłyśmy grać w polsce, bo tam się urodziłyśmy i tam zaczęłyśmy słuchać j-music, grać. Negai pojechała razem z nami, bo chciala zobaczyć jak się tutaj żyje i postanowiła śpiewać więc zostaje w Tokyo. - powiedziała Shiroi.
- Tak. My mieliśmy koncertować w polsce. - powiedział Val.
- Miałam jechać na wasz koncert, niestety go odwołaliście. >.< - powiedziała Momo i Shiroi jednocześnie.
Porozmawiali jeszcze troszeczkę, a Val nagle podskoczył.
- Hayato chodź na chwilkę ze mną.
Chłaopcy odesli na chwilkę. Dziewczyny myślały, że już nie wrócą, a nie mieli odwagi powiedzieć Bai bai, bo może pomyśleli, że będą za nimi biegły, ale nie... Ale nie... Ale nie... Chłopcy wrócili... xD
- Słuchajcie nas dziweczyny! - powiedział Hayatek. Shiroi, Momo mamy dla was propozycj, ale najpierw będziemy museli jerszcze skonsultować to z resztą zespołu. Możemy usłyszeć jak gracie? Z całym zespołem Dj przyjedziemy do was i posłuchamy waszej muzyki. Jeżeli nam się spodoba, to pojedziecie z nami w trasę koncertową po japoni. Co wy na to? Będziecie rozgrzewać publiczność przed anaszymi koncertami. Zgadzacie się?
- Ale Hayato nasza bassistka przylatuje za tydzień.
- No to jak basistka przyleci, to zadzwonicie do nas i powiecie czy się zgadzacie, ok? - Chłopcy podali dziewczynom swoje numery telefonów, a one im swoje. xD Wypili drugą kawę i zjedli ciastko, a potem każdy poszedł w swoją stronę.
Shiroi i Momo poszły na zakupy, ale niestety nie kupiły szystkiego co chciały. Kiedy wracaly do domu Shiroi wzieła głeboki oddech i powiedziała:
- Jejku Momo widziałaś ich? Oni są piękniejsi w realu niż na fotkach...
- Ach... xD *marzy w obłokach* - powiedziała Momo, - Wiesz co Shiroi? Chyba się zakochałam. ^^
Dziewczyny wracały autobusem do domu, który był strasznie zatłoczony. Zauważyły, że jakiś facet cały czas się na nie patrzy... >.> Przyjaciółki przestraszyły się troszeczkę, ale szczęśliwie dotarły do domu. Weszły do domku całe w skowronkach, ale postanowiły narazie nic nie mówić Kohaku. Słychać było jak Negai sie kompie - śpiewała - a Kohaku siedziała w salonie i robiła na maszynie jhakis visualowy ciuszek. Momo położyła swoje zakupione rzeczyw pokoju i pobiegła robić obaid. Shiroi skoczyła szybciutko do sklepu z winami, bo oczywiście zapomniały kupić wcześniej.,
- Kohaku! - krzyknęła Momo
- *cisza*
- Kohaku!
- *cisza*
- Kurwa mać! Kohaku! Rusz tyłek i pomóż.
- Coś mówiłaś Momo? - zapytała Kohaku.
- Tak mówiłam. Wyłącz tą pojebaną maszynę i chodź tutaj. Zrobisz sałatkę! Dziś środa! Jemy polski obiad!!
Dziewczyny zaczęly robić w kuchni obiad, a Negai wyszła z pod prysznica. Postanowiła sobie zroić fotki w samym ręczniczku i stroju kopiielowym pod spodem =_="" (to jest siotra Shiroi ?? O_O )
Podczas obiadu
- Kohaku słuchaj wiesz co sie stało?? - powiedziała Negai.
- Co?
- Jak siedziałam w łazience pomysłałam sobie o czymś. A może tak Ayu was i mnie wypromuje? (Ayu to Ayumi Hamasaki, która pojawiła się na początku pierwszego odcinka)
- Niee! Nie odzywam się z nią po ostatniej imprezie... >.< Odbiła mi tego chłopaka, który mi sie tak bardzo podobał... ><
- Ale zapomniałaś chyba o tym, że ty podrywałaś chłopaka, który podobał się Ayu. :P - powiedziała Shiroi.
- Tak?
- Tak! - powiedziała ze śmiechem na twarzy Momo. xD
- O_O - Kohaku. - A wiecie co? Przypomniało mi się coś. xD
- CO?? - wszyscy.
- Dzwoniła Kai. Powiedziała, że nie może przyjechać. Matka jej nie pozwoliła... >< Ma skończyć studia w Polce, a Seimeisen przez nią by opóźnieało karierę. Więc podejrzewająć jakie jest weasze zdanie na ten temat przyjedzie Miyabimaru xD Ona zna wszystkie kawałki Seimeisen i będize dobrą basistką... xD Mogę to zagwarantować... xD głową... xD
- A to super. A kiedy przyjedzie Miyabimaru??
- Za 5 sni będzie w Tokyo xD - powiedziała Kohaku z uśmiechem na ryjku. - A nie jesteście na mnie złe za Kai?
- Niee!! Nie jesteśmy!! XD Wiesz co o tym myślałyśmy, prawda? - powiedziała Momo!
Po smakowitym obiedzie dziewczyny rozożyły się na kanapie i oglądały jakiś dziwny fiml z Takeshi Kitano. XD (kocham tego aktora) xD Później znajdły małą kolację i zaczęły grać... xD Momo i Shiroi przemilczały spotkanie z Chłopcami z Duelków.. xD
C.D.N.
Jejku jak mi sie nic nie chce,. Miałam napisać dłuższą notkę, ale godzina na zegarku wskazuje na p[ore do łóżka... ( rano znów nie bede mogła sie dobudzić... :/ ) Nastepny odcinek obiecuje, ze bedzie dłuższy... xd
Papapa
Pozdrawiam Seimeisen i resztę czytelników... xD
Bai bai
komentarze [20]Tytuł Notki:
Wypad do centrum handlowego... xd
Napisana dnia: środa, 21 marca 2007
O godzinie: 19:23:57
Momo i Shiroi wstały wcześnie rano(co się im stało) poszły do kuchni i wstawiły wode.
- Momo powiedz mi co sie stało Kohaku i Ayumi.
- Co mas zna myśli?
- To, że Ayu podrywała tego chłopaka co się podobał Kohaku, a Kohaku tego co Ayu.
Woda się ugotowała,a dziewczyny usłyszały huk! okazało się, że to Negai spadła ze swojego łóżka i wybiegła z pokoju trzaskając drzwiami. Wbiegła do kuchni i złapała za kubek Shiroi.
- Kurde! Shiroi co ty zrobiłaś? - krzyknęła Negai upuszczając kubek z wodą i cytryną na podłogę... - Ała! Ała! Ała!
- Co ty zrobiłas? - zapytała Momo Negai.
- poparzyłam się jakbyś nie widziała. moja sis jest na tyle inteligentna, że nie powiedziała mi, że to jest gorące. - powiedziała wściekła Negai.
- Ty zabrałaś tak szybko ten kubek, że nie zdążyłam nic powiedzieć i zrobić.. - powiedziała Shiroi śmiejąc się.
- Dobra, przestańcie, zaraz zaczniecie się kłucić. Oszczędźcie tego wszystkim. - powiedziała Momo godząc siostrzyczki.
około 10,30
Momo, Shiro i Negai oglądały jakiś beznadziejny program dla dzieci, bo wiedziały, że mają w nim wystąpić Miyavi i Gackt.
- Zobaczycie. nikogo z nich nie będzie, miyavi się rozchoruje, a Gackt będzie na kacu. - powiedziała Momo z uśmiechem na twarzy.
- O boże jakiego ja mam wielkiego kaca.
- o jejku jak mi się nudzi.
- Przestańcie marudzić... >.< - powiedziała Momo i wyszła zapalić.
- Poczekaj na nas. My pójdziemy z tobą. xd
Po 15 minutach
Dziewczyny spaliły już papieroski, a ze swojej sypilani wyłoniła się Kohaku ze zdjęciem Toshiyi przyczepionym do policzka.
- kohaku znów zasnęłaś ze zdjęciem Tota?? - zapytała Shiroi
- Skąd wiesz?
- Bo masz jego fotke na policzku
Momo i Negai patrzały na Kohaku jak na clowna. Kohaku zrobiła się czerwona na ryjku i odkleiła fotke ukochanego.
- Ach mój Toshiya. kocham Ciebie słoneczko ty moje. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym ciebie spotkać, pocałować, przytulić. kocham Ciebie Toto. - mówiła do fotki.
- O_o - Momo, Shiroi i Negai.
- no co? - zapytała Kohaku. - Mówię prawdę. Może wtedy kiedy będę mówiła do jego foto mnie usłyszy i przybędze. Przytuli, powie miłe słówko..
- Kohaku, aniołku ty mój, wiem, że fajnie jest sobie pomarzyć. Gdyby to było prawdą, że jak mówisz do foto kogoś toby cię usłyszał to ja...
- to Shiroi gadała by do wszystkich zdjęć j-rockersów jakie ma. :P - przerwała Shiroi Momo.
- Ajj... nie dacie nawet pomarzyć nikomu.. - zaprotestowała Negai z dziwną miną na twarzy, poneważ sama gadała do zdjęcia Kyo nocami.
około 12,12
Dziewczyny wpadły na pomysł, żęby iśc do centrum handlowego na zakupu. Jednak wcześniej miały małą kłutnię. O co nie wiadomo, bo ona często się kłucą o pierdoły. po kłutni wyniło, że Kohaku szła z Negai, a Shiroi z Momo. Wsiadły w miejski i pojechały. Kohaku razem z Negai-chan musiały wejść do McDonalda, bo Negai jest strasznym łakomczuchem i nie oprze się fastfoodom. Zjadły i wyruszyły w dalszą podróż do Centrum. Kiedy weszły Kohaku zobaczyła sklep z pięknymi tkaninami.
- Negai spójrz jakie piękne tkaniny. xD Kupię sobie jakiś cudowny materiał i uszyję jakieś visualowe ubranko.
- Kohaku ja chyba jestem za. Ty przecież tak pięknie szyjesz. Ale nie, Ale nie, ale nie. Nie chyba tylko napewno jestem za tym pomysłem. Zobacz ten różowo-czrno-biały jest śliczny i ma takie piękne złote dodatki. Złota i czarna koronka będzie bardzo pięknie wyglądała.
Dziewczyny zatrzymały się w sklepie na bardzo długo, ponieważ Kohaku biegała wkoło półek z materiałami oglądając bardzo dokładnie każdy wzór i rodzaj materiału. Negai tez dostała szału, bo zobaczyła stoisko z oczojebnymi kolorkami. tymczasem Momo i Shiroi wysiadając z autobusu wpadły na dwie znajome twarze. Hayato i Val uciekali przed stadem szalejących fanek. Momo wpadłana Hayato, a Shiroi na Val'a. ^^ Oczywiście dziewczyny przeprosiły chłopców, że ich przewróciły i poprosiły o towarzyszenie im w piciu kawy. Chłopcy niechętnie się zgodzili, ale widocznie pomyśleli o tym, że jak będą im towarzyszyły tak piękne dziewczyny to szalone fanki dadzą im spokój... xD
Ciąg dalszy nastapi już niedługo, bo Shiroi na lekcjach dostake weny... xD
Notka jest specjalnie dla Momo, Negai i Kohaku!!
Kocham Was siostrzyczki... xD
Shiroi ^o^
komentarze [7]Tytuł Notki:
*o*
Napisana dnia: niedziela, 18 marca 2007
O godzinie: 21:27:43
Wiec Shiroi przybywa z następnym blogiem na prośbę Momo-chan!! XD
Będę pisaała ficka z j-rockersami i nami w rolach głównych... xD
Zobaczymy czy podołam zadaniu,,, xD
Mam nadzieje, ze tak...
Aaaaaaaa... Momo wiem, że teraz nie masz kompa, ale jak sie pojawi, to proszę komentuj te nocie, bo będę pisała je min. dla ciebie... xD
pozdrawiam
Aaaaa... i postaram się napisac coś jak najszybciej... xD
komentarze [2]
Szablon wykonany przez
Shiro and
dodatki club dla o-re-sa-ma